Start Autor Kontakt
(aktualizacja tekstu: 12/07/07) Antix - Wanderers
Antix - Wanderers Wydawnictwo: Iboga Records
Rok wydania: 2007

01. Red Robin
02. AK Is Burning
03. Circade
04. B.H.D.
05. Flock
06. Blew
07. Seven Seas
08. Forward





Antix jest jednym z najbardziej znanych aktów zaangażowanych w progresywne dźwięki. Jest to projekt braci Bartona i Haydena Stromów. Duet muzyków pochodzi z Nowej Zelandii, zaś wszystkie swoje dotychczasowe albumy - a były to kolejno: "Lull", "Twin Coast Discovery" oraz krążek z remixami tego ostatniego ("Twin Coast Remixes") - wydał w duńskim labelu Iboga Records. Połowa 2007 roku przyniosła kolejny album Antixa - "Wanderers".

Lekkie brzmienia progresywnych dźwięków z niezłożonymi melodiami - to w skrócie ten album. Płyta powstała wyłącznie na potrzeby taneczne i w niej sprawdza się dobrze. Niemniej historia progresywnej sfery brzmień wywodzących się z psytrance'u pokazuje, że można zbudować progresyw nadający się doskonale również na samotny odsłuch w domu - a w tym kontekście "Wanderers" zawodzi, chociaż oczywiście do czasu, aż nie zapanuje (w tym domu) taneczna mini-euforia. Jak już rzekłem: na parkiet jest to album dobry - nie jest zbyt skomplikowany, każdy track natychmiast rozpoczyna się od skocznych beatów, jak również łatwo się od tych rytmów oderwać i łatwo do nich wrócić... Teraz dowody. Tracki "Circade" i "B.H.D." posiadają tak proste linie głównych motywów, że naprawdę może je zrobić każdy. Klubowe wpływy najłatwiej dostrzec w elemencie rytmiki - perkusja ma wyraźny wydźwięk mariażu z house'em. W obronie tej płyty staje na pewno argument, iż pod względem technicznym jest wykonany świetnie - ale w końcu to Antix. Jeśli już wspominam o autorach, to w odniesieniu do wcześniejszych prac Nowozelandzczyków jedynie dwa utwory - oba skrajne: początkowy "Red Robin" oraz końcowy "Forward" - są poniekąd ich tutejszym ucieleśnieniem. Niestety, tylko poniekąd, gdyż klubowe nowości w obecnym świecie muzyki braci są po prostu wszędzie na tym krążku.

Nie jest to na pewno najlepszy album Antixa. Moim zdaniem można go rozpatrywać w kategoriach przeciwnych, czyli jako najgorszy krążek braci, a co za tym idzie w przypadku "Wanderers": jako rozczarowanie. Największa zaleta w tym przypadku to fakt pojawienia się nowego krążka Antixa. Patrząc jednak od strony obiektywnej to za mało tu różnorodności i za dużo zbyt prostych i jednoznacznych rozwiązań, a tego wielbiciele klasycznych progresywnych brzmień, tacy jak ja, przełknąć nie mogą.

ocena 2/5
RB, lipiec 2007