
Wydawnictwo: Flying Rhino Records
Rok wydania: 2001
01. Echolab - Old Painless
02. Atmos - Three Orange Lights
03. Atmos - Mark.13
04. Atmos - Random Landlord
05. Atmos - Mental Luggage
06. Echolab - Lobsterfunk
07. Atmos - Klein Aber Doctor
08. Atmos - Always In Control (Red Seal Remix)
Rok po ukazaniu się przełomowego dla progresywnego psytrance'u albumu "Headcleaner", Atmos (Tomasz Balicki) przygotował swój drugi album. Nie do końca to jednak prawda. Mamy bowiem na "Overlap" utwory Atmosa - jego solowego projektu - i Echolaba - projektu wspólnego z Henrikiem Jonssonem. Warto przypomnieć, iż na debiutanckim krążku Atmosa znalazła się już kolaboracja tych muzyków w postaci tracka "Qualitat Im Quadrat". Powiedzmy więc, że "Overlap" to po prostu poboczny krążek Atmosa, gdyż, jak sam artysta zaznacza w wywiadach, skompilowane tu utwory są brzmieniowo zróżnicowane i stanowią raczej kompilację; nie należy ich rozpatrywać pod kątem kontynuacji "Headcleanera".
Początkowy "Old Painless" to jeden z moich ulubionych utworów tej płyty. Świetnie płynie tu pad w konstelacji typowo atmosowych dźwięków. W zasadzie "Old Painless" nie posiada wad, acz chciałbym dłużej posłuchać wspomnianego pada. Jest naprawdę cudowny. Na ścieżce drugiej mamy bardzo miłą niespodziankę. Bo "Three Orange Lights" to kompozycja psybientowa - i to nie byle jaka! Dźwięki sprawiają wrażenie bezustannie latających. Motywy melodyjne nie są może jakoś wyraźnie emocjonalnie wyeksponowane, lecz całkowicie spełniają swą rolę. Psychedeliczność tej kompozycji jest wysoka, czyż tego nie kochamy? "Mark.13" natomiast to utwór silnie inspirowany muzyką techno. Minimalizm plus mroczna atmosfera to znaki szczególne tego tracka. "Random Landlord" jest powrotem do headcleanerowych brzmień. Dynamika, dynamika, dynamika. Utwór piąty - "Mental Luggage" - jest połączeniem żwawej stylistyki techno i padu przywołującego mi na myśl niesamowity, świetny, główny motyw z filmu "American Beauty". Przejdźmy dalej. "Lobsterfunk" bardzo różni się od wcześniejszego utworu Echolaba, czyli "Old Painless". Tym razem mamy track wolniejszy, kładący nacisk na bass. Całość ma funkową atmosferę. Jesteśmy teraz przy tracku przedostatnim. "Klein Aber Doctor" to jeden z najbardziej rozpoznawalnych tracków Atmosa. Lubię go bez wątpienia. Główna faza tego utworu technicznie podobna jest do analogicznej fazy "Old Painless". Tu i tam jest pad. Jednakże tu jest to zdecydowanie mroczniejsze, a tam - powiedziałbym nawet - optymistyczne. Mamy tu też typowe, jak to tylko możliwe, atmosowe melodie jako tło i prosty bass (wchodzący między kickami), sprawdzający się w tej konwencji po prostu doskonale. "Klein Aber Doctor" jest fenomenalny. Ostatni track jest remixem "Always In Control". Miałem przyjemność usłyszeć wersję podstawową omawianego utworu i muszę niestety stwierdzić, że "Red Seal Remix" nie dorasta mu do pięt. Nie jest zły, lecz wydaje mi się trochę byle jaki. Szkoda, że to wersja podstawowa nie znalazła się w tym miejscu.
"Overlap" to bez wątpienia bardzo dobry krążek - choć stylistycznie wyjątkowo zróżnicowany; Tomek miał rację, że to bardziej kompilacja. Do niektórych tracków ("Old Painless", "Klein Aber Doctor") wraca się miło i z uśmiechem w duszy w trakcie delektowania się dźwiękami. Szkoda, że Atmos nie zdecydował się na wydanie kolejnego krążka z takim materiałem. Obojętnie jakaby nie była jego nazwa - ówczesne brzmienie Atmosa/Echolaba to czysta, świeża orgia progresywnego psytrance'u. Pomimo tego, że debiutancki album Atmosa - "Headcleaner" - jest bezkonkurencyjny, to "Overlap" stanowi propozycję jedną z najlepszych na kolejny zakup dla miłośników podobnych brzmień.

RB, luty 2007