Start Autor Kontakt
(aktualizacja tekstu: 21/08/07) CALIFORNIA SUNSHINE - NASHA
California Sunshine - Nasha Wydawnictwo: Phonokol Records
Rok wydania: 1997

01. Other Line
02. Last Feeling
03. Never Stop
04. X-Wave
05. Jajo
06. Tokyo Underground
07. Red Line
08. Born Again
09. Rain




California Sunshine to izraelski projekt muzyki goa. Tworzący go duet Har-El Prussky - DJ Miko zadebiutował w 1997 roku, wydając wtedy aż trzy albumy: "Trance", "Imperia" oraz "Nasha". Temu ostatniemu, ich chronologicznie trzeciemu krążkowi, będą poświęcone kolejne słowa. "Nasha" zawiera dziewięć dynamicznych utworów. Mówiąc wprost, mamy tu niezbyt fascynujące melodie, proste aranżacje i dwojaki klimat. Melodie są niemrawe, brak im charyzmy. Aranżacje rzadko są skomplikowane, częściej opierają się na schemacie. Z kolei klimat jest z jednej strony obły, chwilami odpychający (odczuwa się to zwłaszcza przy początkowych przesłuchaniach), a z drugiej strony ładny, smutny, mroczny, technologiczny. Absolutnie najlepszym utworem albumu jest "Jajo". To również, moim zdaniem, jedna z najlepszych kompozycji tego projektu w ogóle. Jest to piękne, nostalgiczne goa w tym typowym brzmieniu Californii Sunshine - brzmieniu, które niekiedy potrafiło spłodzić coś rzeczywiście wielkiego. Drugi najlepszy track na płycie to "X-Wave". Jest to utwór powstały przy współudziale niemieckiej grupy X-Dream, a to musiało oznaczać coś dobrego. Mamy tu bardzo silny wpływ X-Dream i znikomy izraelskiego duetu, zatem - przyjemny utwór. Trzeci i ostatni z najlepszych utworów to "Red Line", czyli tajemniczo zapakowane smutne emocje z kilkoma porywającymi melodiami. Coś szczególnego o innych trackach: "Rain" to bardzo pogodny trance, "Other Line" zawiera zaledwie jeden porządny motyw - melodię z 8:43, "Never Stop" - ten z kolei utwór ma w 6:13 jeden z najbardziej fałszujących motywów jakie kiedykolwiek w goa słyszałem, jest to coś zupełnie niepasującego. Reasumując, "Nasha" stoi w opozycji do standardów muzyki goa wypracowanych w 1997 roku przez takich gigantów sceny jak Astral Projection, MFG czy Pleiadians. Jest to proste goa, które z pewnością nie każdej osobie przypadnie do gustu. Gdy jednak poświęcimy tej płycie trochę czasu to odnajdziemy w niej piękno.

ocena 3/5
RB, sierpień 2007