
Wydawnictwo: BNE - Brand New Entertainment
Rok wydania: 2008
CD 1 - The Remixes
01. Arcadia (Oforia's Deca Mix)
02. Spiders (Atomic Pulse Remix)
03. Cyber Hiker (Insomnia Remix)
04. Unusual Game (Talamasca Remix)
05. Dragon Ball (O.M.C. Vs. Slider Remix)
06. Northern Lights (G.M.S. Remix)
07. Digital Bites (Perplex Remix)
08. Beams Of The Light (Onyx Remix)
09. Headed For Infinity (Fatali Remix)
10. Millions Of Miles Away (Infected Mushroom Remix)
CD 2 - Return Of The Machines EP
01. Return Of The Machines (Time Lock Remix)
02. Return Of The Machines (Echotek Remix)
03. Return Of The Machines (Mo Shic Remix)
04. Return Of The Machines (Radio Mix)
Video. Return Of The Machines (Video Clip)
Gdyby album z remixami muzyki Oforii, czyli izraelskiego artysty Ofera Dikovsky'ego, został wydany około roku 2002, to byłby to z pewnością album doskonale wiążący goa/psytrance w spójną całość. Ofer wniósł do tej muzyki bardzo wiele. Indoor, Phreaky, Tandu, Pigs In Space - jego poprzednie współprojekty z innymi artystami lub samodzielne projekty, to diamenty w historii nie tylko izraelskiego, ale całego - światowego nurtu goa/psytrance.
Ostatni udany album Ofera - "Let It Beat" - został wydany w 2002. Prawdopodobnie pełną dyskografię tego artysty od 1995 do właśnie 2002 roku można uznać za wnoszącą rześki twórczy powiew do sceny. On był przy narodzinach sceny, był przy tym, gdy ona dorastała. I jest on przy niej nadal. Pytanie tylko, czy to nadal ta sama scena i persona? To kluczowe pytanie ma ścisły związek z zestawem dźwięków zaprezentowanych na albumie zatytułowanym "Arcadia - The Remixes Album".
Bez wątpienia Oforia wydaje muzykę na wciąż tak samo określanej scenie, która - choć zawiera przedrostek "psy" - prawdziwej psychedeliczności już nie zawiera. Psychedeliczność jest pozorna i znajduje się tylko w aspekcie "mówisz Oforia - wciąż myślisz goa/psytrance". Izraelska scena (już zostawmy całą scenę) zmierza ku klubom, przedrostek też powoli znika, pozostaje zatem już sam trance. Tyle, że Ofer i tu nic nie proponuje, tylko od kilku lat robi dokładnie to samo, co inni - nie wysila się. Od 2002 roku pokazał scenie "Headed For Infinity" w 2005 roku oraz "Inner Twist" w 2006 roku. "Arcadia" zdecydowanie skierowana jest do tych słuchaczy, którzy czerpią przyjemność z brzmień tych dwóch płyt, ponieważ prawie wszystkie utwory zaprezentowane w tym wydanym przez BNE materiale kuszą bardzo prostą melodyjnością.
"Arcadia" to album z remixami utworów Ofera, więc dlaczego przywołuję go wciąż z taką samą mocą, a nie wspominam o muzykach remixujących (choć gwoli ścisłości track pierwszy to remix samego Ofera) jak Atomic Pulse, Talamasca, G.M.S., Perplex? Gdyż ci wymienieni, najbardziej znani z remixerów, wnieśli mało do sceny, historii. A na pewno w sumie mniej niż sam Ofer Dikovsky. Oni po prostu zrobili to, za co dostali pieniądze.
Z pełną świadomością nie wspomniałem o projektach Fatali oraz Infected Mushroom. Ich remixy znajdują się na samym końcu płyty. Utwór "Headed For Infinity" to, moim zdaniem, jeden z lepszych w historii full-onu. Wydany na albumie pod tym samym tytułem, był zdrową jednostką otoczoną przez zmutowanych, tak i teraz jego remix autorstwa aktu Fatali (Eitan Carmi) jest niezarażonym okazem. Remix nie zmienił zbyt wiele w stosunku do oryginału, jedynie kilka momentów delikatnie zmodyfikował. Moim zdaniem to udana kompozycja przy której można doznać szczerej satysfakcji.
Natomiast utwór ostatni na płycie i drugi dobry, to "Millions Of Miles Away" w remixie Infected Mushroom (Erez Aizen + Amit Duvdevani). Zawarcie tej kompozycji w tym wydaniu w aktualnym "artystycznym" kontekście sceny to dla mnie miła niespodzianka. Jej oryginalna edycja pochodzi z płyty "Let It Beat", zaś odświeżenie z wydanej w tym samym czasie EPki. Rok 2002 to dobry rok, zatem utwór Infected Mushroom to też dobry utwór, aczkolwiek trochę poniżej poziomu prezentowanego wówczas przez Ereza i Amita.
Mamy zatem dwie przyjemności zawarte na tej blisko 80-minutowej płycie numer jeden (tylko dwie? to oczywiście z perspektywy takiego psy-nacjonalisty jak ja). Jest jeszcze płyta numer dwa, która zawiera EPkę o nazwie "Return Of The Machines". Mamy na niej cztery wersje utworu, którego oryginał (zaprojektowany przez Oforię i B-Wicked) miał swą premierę na albumie "Inner Twist". Te ponad 26 minut skierowane jest do tych samych słuchaczy, co osiem pierwszych utworów z poprzedniej płyty. A nawet do jeszcze szerszego grona, ponieważ płyta pierwsza nie zawiera wokali, za to druga - wokalami żyje.
Cóż o tej całej dwupłytówce można powiedzieć? Jest na pewno wykonana profesjonalnie od startu do mety, mamy idealną jakość dźwięku, dużo prostych motywów, wpadające w ucho wokale. Na specjalną pochwałę zasługuje w moich oczach Mo Shic, ponieważ jego remix "Return Of The Machines" jest wyzbyty jakiejkolwiek pozorności: muzyk ten zrobił utwór klubowy mając w duszy klubowy cel. To nie jest kpina, naprawdę pragnę wyrazić mu szacunek.
Reasumując, lubujący się w klubowych rytmach zaspokoją swe potrzeby w tej muzyce. Co ciekawe, mamy też wideoklip do wersji skróconej "Return Of The Machines" - znajduje się on na płycie drugiej i można go obejrzeć na komputerze. Interesująca jest w tym reżyseria pewnych elementów, acz tak jak muzyka tak i to wideo ma bardzo mało wspólnego ze sztuką.

RB, luty 2008