Start Autor Kontakt
(aktualizacja tekstu: 06/06/07) PRANA - GEOMANTIK
Prana - Geomantik Wydawnictwo: Matsuri Productions
Rok wydania: 1997

01. Geomantik (Featuring Merv From Eat Static On Re-Psycle Frequency)
02. Alien Pets
03. Primal Orbit
04. Boundless
05. Scarab (Snake Thing Remix)
06. Scarab (Green Nuns Of The Revolution Remix)
07. Starchild (Total Eclipse Remix)
08. Kiba (Tristan and Process Remix)
09. Taiyo (Chakra Remix)



Album "Geomantik" to drugi i ostatni album Prany, czyli Tsuyoshiego Suzuki. Andy Guthrie współprodukował z Japończykiem pierwsze cztery tracki, zaś Nick Taylor od piątego do dziewiątego. Po nieudanym, w mojej opinii, debiutanckim albumie "Cyclone", tym razem następuje ewidentnie zwyżka w formie projektu. Album zawiera dziewięć utworów, w tym aż pięć remixów z poprzedniego albumu i niestety to one powodują, że jednak...

Tytułowy utwór startuje już na początku kompilacji muzycznych doświadczeń Prany i - biorącego udział tylko w tym tracku - Merva z grupy Eat Static. Utwór rozpoczyna album bardzo udanie: to chyba najbardziej dopracowany z utworów Prany z jakimi się spotkałem i na pewno najlepszy na tym krążku. Psybientowa, nietuzinkowa atmosfera; beat na 4/4 rozpoczyna swe działanie od około połowy utworu. Kolejny utwór to szybki "Alien Pets" z jedną tylko tak bardzo irytującą sprawą - bassem: lekkim i drewnianym. Dobrze jest także z "Primal Orbit" i "Boundless". Te trzy utwory mają dobre melodie i kosmiczną atmosferę, ale, jak już rzekłem, niszczy to dobre wrażenie bass. W sumie jednak pierwsza połowa albumu wypada co najmniej bardzo przyjemnie i o niebo lepiej od całego materiału zaprezentowanego na poprzednim albumie. Utwory numer pięć i sześć to "Scarab" w dwóch remixach - lepszy chyba jest ten drugi, gdyż prezentuje klimat poniekąd zbliżony swoją mrocznością do atmosfery pierwszej czwórki tracków. "Starchild" w remixie francuskiej grupy Total Eclipse jest zgoła inny od pierwowzoru, chwilami lepszy, chwilami gorszy, ale to generalnie nawet dobry track, no i jak żaden inny z utworów na tym albumie pasowałby do poprzedniego albumu Prany - myślę, że to wina sampli, zbyt piskliwych chwilami. "Kiba" prezentuje przeciętny poziom - takie poprawne politycznie goa z mogącymi się podobać melodiami. Ostatnim utworem jest "Taiyo" w remixie bardzo pogodnym (słonecznie infantylnym - nienawidzę tego) i jak "Kiba" - z mogącymi się podobać melodiami.

...album "Geomantik" jest tylko niezły. Gdyby cały album zawierał utwory nowe i na poziomie pierwszej czwórki to byłoby bardzo dobrze, a nawet lepiej gdyby tylko bass - najgorszy aspekt twórczości projektu Prany według mnie - ofiarowywał słuchaczowi większą moc i płynność (że tak to ujmę). Ogólnie "Geomantik" to produkcja dynamiczna, o atmosferze daleko wybiegającej poza ziemską orbitę, ze świetnym designem okładki, z paroma naprawdę ciekawymi loopami i... jeszcze raz szkoda, że nie ma tu samych nowych kompozycji.

ocena 3/5
RB, 2005