Start Autor Kontakt
(aktualizacja tekstu: 06/06/07) VA - Chill On Ice (Second Edition)
VA - Chill On Ice (Second Edition) Wydawnictwo: Cosmicleaf Records
Rok wydania: 2006

01. MLT - Sardonia
02. D. Batistatos - In The Bottom Of The Ocean
03. Zero Cult - If
04. Del And Gen - Whisper
05. Random Designers Vs. Arcane Trickster - Golden Triangle (Edit)
06. Side Liner - Next Page
07. Zero Cult - P-Ray
08. Omegahertz - Nostos (Vocal Edition)
09. Goasia - Nature
10. Outer Heaven - Undo The Future
11. Side Liner - Subconscious Games (Bonus Track)

Cosmicleaf Records to chilloutowy sublabel Unicorn Music. Twórcą i szefem obydwu wydawnictw jest Nick Miamis, który jest też odpowiedzialny za projekt Side Liner. Kompilacja "Chill On Ice" to pierwsza płyta wydana przez ten grecki label. Krążek ujrzał światło dzienne w listopadzie 2004 roku (chociaż w rzeczywistości termin prawdziwego wydania pod względem zorganizowanej dystrybucji nastąpił dopiero w styczniu 2005 roku) i szybko jego całkowity nakład został wyczerpany. W 2006 roku nastąpiła jego reedycja w postaci płyty "Chill On Ice (Second Edition)". W wersji tej, recenzowanej właśnie, mamy dwie zmiany w stosunku do pierwowzoru. Po pierwsze: okładka ma trochę inny, chłodniejszy wygląd. Po drugie: został dodany jeden utwór (patrz: track numer jedenaście).

Kompilacja odwołuje się do najchłodniejszej pory roku. Intrygująco w tym temacie przedstawiają się już początkowe momenty związane z utworem "Sardonia" projektu MLT (Miltiades Schimatariotis), gdyż melodia wprowadzająca jest zimowa tak bardzo, jak to tylko możliwe. "Sardonia" to dynamiczny, mroźny chillout z gitarowymi partiami (ostrymi leadami) w roli głównej. Na ścieżce kolejnej mamy utwór Dimitrisa Batistosa. "In The Bottom Of The Ocean" jest utworem dość wolnym, chórowym; całość ma formułę ambientu mimo sporej aktywności bassu i perkusji. Natomiast "If" to utwór-esencja zimy. Zero Cult (Emil Ilyayev) prezentuje nam tu czysto dubowy utwór. W połączeniu z ambientowymi dźwiękami (padowe tło jest tu po prostu świetne) daje kompozycję oczekiwania i skupienia. Kolejny utwór to "Whisper" projektów Del i Gen (Cydelix - George Deligiannis). Jest szybko, zimowo-świątecznie i optymistycznie. Na następnym tracku mamy "Golden Triangle (Edit)". Random Designers (Matt Birtchnell i Tom Birtchnell) oraz Arcane Trickster (Chris Innes i Damiano Verna) ukazuje żwawy, rozbudowany utwór z wieloma dźwiękami, wśród których prym wiedzie mocny pad i ironiczna melodia, całość jest poddana technicznej psychedelizacji. Na ścieżce szóstej jest kompozycja Nick Miamisa. "Next Page" wydaje się być kontynuacją, drugą częścią, poprzedniego utworu, gdyż pod względem technicznym brzmi dość podobnie. Jest dynamicznie i pogodnie.

Przechodzimy do drugiego utworu Zero Cult. "P-Ray" jest sentymentalny i wolny, w porównaniu z poprzednimi kompozycjami przyjemnie brzmi jego oszczędność. Wybijającą się cechą jest tu fortepianowa, opadająca melodia. "Nostos (Vocal Edition)", autorstwa Omegahertz (Dimitrios Pouranis), ma niezwykle mroźny wstęp - szum wiatru i gitarowa melodystyka świetnie do siebie w tym przypadku pasuje. Potem wchodzi jeszcze inna gitara, silne kicki i acidowe motywy. Robi się z tego chilloutowe goa, zaś w 4:01 brawurowe wręcz! Następnym utworem jest "Nature" projektu Goasia (Balint Tihamer). Mamy tu udaną mieszankę radości i smutku z elementami wschodniej muzyki, a wszystko dynamiczne i rozbudowane. Utwór wchodzi w pewnych chwilach w atmosferę chilloutowego goa z - nawet - typową melodią goa. "Undo The Future" projektu Outer Heaven (Michael Babedakis i Aggelos Kehagias) to przedostatni track tego wydania. Jest to utwór afirmujący wodę (w tle sample fal), zaś: melodia gitarowa - kieruje w stronę letnich plaż z palmami, melodia złożona z delfinich(?) wokali(?!) - kieruje w głębię oceanu. Ostatnim trackiem jest bonusowy dla tej edycji, drugi na omawianej płycie utwór Side Linera. Jest to sentymentalny, żwawy chillout ze stringami i syntetycznymi melodiami jako motywami przewodnimi.

Gdy pierwszy raz przesłuchiwałem "Chill On Ice (Second Edition)" to szczerze się zdumiałem. Powód tego jest banalnie prosty: uwielbiam chilloutowe dźwięki z wizją, a gdy jakieś wydanie stara się, przynajmniej w zapowiedziach, prezentować wyuzdaną koncepcję, to na takie wydanie bacznie zwracam uwagę. Tu mamy (przeważnie) atmosferę zimy i jej odwzorowanie mamy znakomite. Płyta zawiera utwory artystów kompletnie na scenie nieznanych. Wada to jednak żadna w sytuacji, gdy prezentują one poziom lepszy od oczekiwanego. Kompilacja ta w mojej ocenie nie zawiera tracków słabych, jest dobra, poziom jest na niej wyrównany. Osobiście jednak preferuję bardziej psychedeliczne i charyzmatyczne brzmienia.

ocena 3/5
RB, kwiecień 2007